Pochylnia Całuny

Pochylnia Całuny to ostatnia z pięciu pochylni Kanału Elbląskiego, licząc od strony Miłomłyna. Znajduje się w miejscowości Jelonki w gminie Rychliki, około 46 kilometra od początku szlaku wodnego. To najmniejsza, ale jednocześnie najmłodsza i technicznie najbardziej zaawansowana pochylnia na całej trasie.

Co wyróżnia to miejsce? Przede wszystkim nietypowa historia i nowatorskie rozwiązania techniczne. Podczas gdy pozostałe pochylnie powstawały w latach 1860-61, Całuny zbudowano dopiero w latach 1874-1881, czyli ponad trzy dekady później.

Pochylnia Całuny
Jelonki 92A, 14-411
★ 4.8
Pochylnia Całuny to techniczny cud Kanału Elbląskiego, który zachwyca nowoczesnością i historią. Znajdująca się w malowniczej miejscowości Jelonki, jest najmłodszą i najmniejszą pochylną w całym szlaku wodnym. Jej unikalne rozwiązania techniczne oraz spektakularna zasada działania przyciągają turystów z całej Polski, którzy chcą zobaczyć, jak statki pokonują różnice poziomów wody w niezwykły sposób.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • nowoczesna turbina wodna
  • unikalna historia budowy
  • spektakularne widoki
  • dwukierunkowe działanie
  • malownicza lokalizacja

Od pięciu śluz do jednej pochylni

W miejscu dzisiejszej pochylni pierwotnie funkcjonował system pięciu drewnianych śluz komorowych, wybudowanych w 1850 roku. Miały pokonywać różnicę poziomów wodnych wynoszącą niemal 14 metrów na odcinku od jeziora Drużno do Jeleni. Problem w tym, że już na etapie projektowania pojawiły się wątpliwości co do tego rozwiązania.

Głównym zmartwieniem był chroniczny niedobór wody. Śluzowanie statków wymagało ogromnych ilości, których po prostu brakowało. Kiedy w latach 1860-61 ukończono budowę czterech pozostałych pochylni – Jeleni, Oleśnicy, Kąt i Buczyńca – odcinek ze śluzami stał się wąskim gardłem całego kanału. Pierwsze projekty zakładające ich likwidację i budowę pochylni powstały już w 1864 roku, ale realizację rozpoczęto dopiero dekadę później.

Turbina zamiast koła wodnego

Pochylnia Całuny wyróżnia się na tle pozostałych obiektów jednym kluczowym elementem – zastosowaniem turbiny wodnej typu Francisa. Na wcześniej zbudowanych pochylniach do napędu wózków wykorzystywano tradycyjne koła wodne. Turbina to rozwiązanie znacznie nowocześniejsze, które dodatkowo pozwalało ograniczyć zużycie wody – tego samego zasobu, którego brak był przyczyną likwidacji śluz.

Kolejna różnica? Rolę kanału obiegowego pełniła tutaj rzeka Klepinia, co również odróżniało Całuny od pozostałych pochylni.

Pochylnia Całuny jest najmniejszą spośród pięciu pochylni Kanału Elbląskiego. Różnica poziomów wynosi 13,83 metra, a długość torów to 352 metry – dla porównania, na pochylni Oleśnica różnica poziomów sięga około 19 metrów, a tory mają ponad 400 metrów długości.

Jak działa pochylnia?

Zasada działania jest stosunkowo prosta, choć dla osób widzących to po raz pierwszy wygląda spektakularnie. Statek podpływa nad specjalną ażurową platformę – wózek umieszczony na szynach podobnych do kolejowych, ale o większym rozstawie. Jednostka zostaje zatrzymana i zacumowana bez konieczności rozładunku, a następnie cała platforma wyciągana jest po pochylni na linach rozpiętych na olbrzymich kołach wyciągowych.

Pochylnia działa dwukierunkowo. Podczas jednego „zjazdu” można jednocześnie wciągać jeden statek i opuszczać drugi. Szerokość pochylni pozwala na swobodne mijanie się nawet dość dużych jednostek pływających.

W maszynowni, której budynek znajduje się nieopodal pochylni, pracują turbiny napędzające maszyny wyciągowe. Do ich zasilania wykorzystuje się wodę doprowadzaną z wyższego poziomu.

Co można zobaczyć na miejscu?

Przy górnej stacji pochylni, na wschodnim brzegu kanału, znajduje się umocnione nabrzeże do cumowania jachtów oczekujących na przeprawę. Po prawej stronie są schody prowadzące do maszynowni – to właśnie tam pobiera się opłaty za przejście wszystkich pięciu pochylni.

Dolna stacja również dysponuje nabrzeżem cumowniczym na wschodnim brzegu. Dodatkowo czeka tam wiata z drewnianymi stołami i ławami, gdzie można zjeść posiłek, oraz toaleta.

Nawet jeśli nie planuje się przeprawy jachtem, warto wybrać się na spacer i zwiedzić maszynownię. To dobra okazja, żeby z bliska zobaczyć zabytkowy mechanizm turbiny Francisa i zrozumieć, jak działa cały system.

Pochylnia może przeprawiać statki o maksymalnej długości 27 metrów, szerokości 3,35 metra i szerokości w dnie 2,6 metra. Na wózkach pochylni Całuny i Buczyniec (pierwszej i ostatniej) część podwodna z przodu i z tyłu jest znacznie dłuższa niż na pozostałych pochylniach.

Dla kogo to miejsce?

Pochylnia Całuny to atrakcja przede wszystkim dla żeglarzy planujących rejs Kanałem Elbląskim. Dla nich to obowiązkowy punkt trasy – nie ma innej drogi. Warto zgłosić operatorowi, jeśli przeprawa odbywa się po raz pierwszy w życiu. Można poprosić o pomoc przy ustawieniu jachtu na wózku.

Ale nie tylko właściciele jachtów znajdą tu coś dla siebie. Miłośnicy techniki i historii przemysłowej docenią możliwość obejrzenia działającej XIX-wiecznej konstrukcji. To wciąż funkcjonujący zabytek inżynierii, a nie muzealny eksponat.

Rodziny z dziećmi? Jak najbardziej. Widok statku wyjeżdżającego „na sucho” po pochylni robi wrażenie niezależnie od wieku. Spacer wzdłuż kanału, możliwość wejścia do maszynowni i obserwacja pracy mechanizmów to atrakcje same w sobie.

Informacje praktyczne – dojazd i okolica

Pochylnia Całuny położona jest w miejscowości Jelonki w gminie Rychliki, województwo warmińsko-mazurskie, na 45,80-46,30 kilometrze Kanału Elbląskiego. To najbliższa pochylnia od strony Elbląga, więc dla osób rozpoczynających zwiedzanie kanału od tego miasta będzie pierwszą na trasie.

Dojazd samochodem nie sprawia problemów – do Jelonek prowadzą lokalne drogi. Pochylnia znajduje się w stosunkowo spokojnej okolicy, z dala od większych miejscowości, co ma swój urok. Warto zaplanować wizytę w sezonie żeglugowym, kiedy można zobaczyć pochylnię w akcji.

Jeśli chodzi o czas wizyty – samo obejrzenie pochylni i maszynowni to kwestia 30-45 minut. Ale jeśli trafi się na moment przeprawy statków, warto zostać dłużej. Cały proces zajmuje trochę czasu i jest naprawdę ciekawy do obserwacji.

Opłaty za przejście pochylni dla żeglarzy pobierane są w maszynowni przy górnej stacji. Płaci się jednorazowo za wszystkie pięć pochylni na trasie Kanału Elbląskiego. Dla turystów pieszych zwiedzanie okolicy pochylni jest bezpłatne, choć warto sprawdzić aktualne zasady zwiedzania maszynowni.

Pochylnia Całuny do II wojny światowej nosiła niemiecką nazwę Neu-Kussfeld (Nowe Kusy) – od nazwy pobliskiej wioski. Niektóre źródła sugerują, że pierwotnie planowano nazwać ją Hirschberg (Jelenia Góra), od nazwy sąsiedniej wioski Hirschfeld, dziś Jelonki.

Kanał Elbląski z jego systemem pochylni to unikatowa atrakcja w skali europejskiej. Pochylnia Całuny, choć najmniejsza, świetnie pokazuje ewolucję myśli technicznej XIX wieku. Zastosowanie turbiny Francisa zamiast koła wodnego było w tamtych czasach rozwiązaniem nowatorskim, a dziś stanowi ciekawostkę historyczno-techniczną wartą zobaczenia na własne oczy.