Uwaga na fałszywe SMS-y o mandatach
Do kierowców trafiają wiadomości o rzekomych wykroczeniach zarejestrowanych przez fotoradary i odcinkowy pomiar prędkości. To próba oszustwa: SMS ma skłonić do wejścia na podstawioną stronę i podania danych albo zapłaty.
Jeden z krążących przykładów dotyczy remontowanego fragmentu A2 między Warszawą a Łodzią. Problem w tym, że tamtejszy system odcinkowego pomiaru jeszcze nie działa, więc informacja o takim mandacie jest z góry fałszywa.
W takich wiadomościach pojawiają się odnośniki do płatności. Tych linków nie należy otwierać ani wpisywać swoich danych. Centrum odpowiedzialne za automatyczny nadzór nad ruchem nie prowadzi takich spraw przez SMS.
Oficjalna procedura wygląda inaczej: korespondencja przychodzi listem. Pierwsze pismo zawiera opis sprawy i formularze, ale nie oznacza jeszcze mandatu i nie wymaga żadnej wpłaty.
Podejrzaną wiadomość można przesłać do CERT Polska pod numer 8080.
źródło: facebook.com/profile.php?id=100090232187358
