Pożar kurnika w Lewałdzie Wielkim: strażacy walczyli z ogniem przez 3 godziny
Wczorajszy dzień w Lewałdzie Wielkim upłynął pod znakiem intensywnej akcji strażaków, którzy mierzyli się z trudnym wyzwaniem gaszenia pożaru kurnika. Sytuacja wymagała szybkiej mobilizacji, dlatego na miejsce zdarzenia wysłano zarówno lokalne jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z Dąbrówno, Samina, Rybna, Uzdowa, jak i Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą z Ostródy. Na miejscu strażacy zastali trudne warunki: wnętrze kurnika o powierzchni około 1000 m² było już w ogniu, a część konstrukcji zdążyła się zawalić.
Strategia działania strażaków
Ze względu na ryzyko całkowitego zawalenia się budynku, strażacy przyjęli strategię gaszenia ognia z zewnątrz, podając trzy prądy gaśnicze wody. Takie działanie miało na celu zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa ratownikom oraz skuteczne ograniczenie rozprzestrzeniania się pożaru. Wnętrze kurnika wypełnione było kilkunastoma tysiącami wsadu, co dodatkowo komplikowało sytuację.
Współpraca i zarządzanie kryzysowe
Na miejscu obecni byli również przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, policji oraz wójt Gminy Dąbrówno, co podkreśla wielowymiarowość zarządzania kryzysowego. Wspólne działania tych jednostek miały kluczowe znaczenie dla koordynacji akcji ratunkowej i zabezpieczenia miejsca zdarzenia.
Siły i środki zaangażowane w akcję
W sumie w trakcie pożaru zaangażowano pięć zastępów OSP oraz pięć zastępów PSP, co łącznie stanowiło siłę 34 strażaków-ratowników. Ich nieprzerwana praca przez trzy godziny, zakończona o 12:35, pozwoliła na opanowanie sytuacji i zminimalizowanie strat. To pokazuje, jak istotne jest szybkie reagowanie i efektywna współpraca różnych służb w obliczu katastrof.
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100068716545395
